piątek, 13 lipca 2007

wątpliwości

Pojutrze wyjeżdżamy, a ja zaczynam mieć wątpliwości. Może powinnam była dać sobie spokój z wyjazdami, przynajmniej na trochę: pojechać do rodziców na prawdziwe wakacje i zacząć się martwić ("i co dalej?") dopiero w październiku.
Dziś myślałam o tym, czego mi będzie brak. Owoców sezonowych, bo przecież jestem ich maniaczką. Świeżego, jeszcze ciepłego chleba od Kubiaka (kryptoreklama?). Mówionego - prawidłowego polskiego...Trudno, zyskam za to wiele innych rzeczy; krypto-wolność?

0 comments: