poniedziałek, 18 sierpnia 2008

Alain Robbe-Grillet

Tak dawno tu nie byłam. Widocznie nie odpowiada mi ten rodzaj pisania, a może po prostu nie czuję się zainspirowana, do niczego. I język mi się plącze, mój własny polski taki mi obcy.

Właśnie przeglądnęłam parę blogów, które odwiedzam od czasu do czasu i odnalazłam poniższy wiersz . Potem wguglowałam imię i nazwisko autora i nie znalazłam żadnych innych jego tekstów, szkoda, ale będę jeszcze próbowała.

Pamiętam, że gdy byłam nieco młodsza lubiłam wszelkiego rodzaju listy. Spisywałam na przykład wszystko, co mnie fascynowało i to, co mnie drażniło. Był to sposób ugruntowania siebie w świecie, opisania tego, kim jestem i tym, kim chciałabym być. Jestem teraz pogrążona w innym języku i mam wrażenie, że ja po angielsku jest inną mną niż ja po polsku. Teraz czuję potrzebę połączenia nas obu i, jak sądzę, sporządzenie listy jest na to sposobem...Zobaczymy.

Poniższy wiersz to poetycka lista A. Robbe-Grilleta i wiele jej elementów dotyczy także mnie.

** Kocham życie. Nie kocham śmierci.
Jednakże kocham zwłaszcza to, co nieruchome.
(Kocham koty, nie kocham psów).
Kocham poczucie wieczności, stare
siedziby z prowincji z ich niezmiennym
wystrojem, te ciężkie welury
czerwone, niemodne od zawsze, mech
w alejach, karpie w fosach.

Kocham dalekie podróże koleją: Paryż
- Bukareszt, Nowy Jork-Los Angeles,
Istambuł-Teheran, Moskwa-Chabarowsk.
Lubię maszerować, przemierzać ulice
lub wioski. Lubię wilgotną i słodką jesień,
brązowe i lśniące od deszczu
liście, ich gruby, gąbczasty dywan na
drogach.
Nie lubię hałasu. Nie lubię agitacji.
Lubię piękne głosy. Nie cierpię wrzawy.
Lubię radosne tłumy. Nie lubię tego, co
podoba się tłumom. Nie dowierzam szerokim masom.
Lubię dni, w których czuję się bardziej
inteligentny, lepiej poinformowany, bardziej
przenikliwy.

Lubię czerwone wino.
Nie lubię scotcha. Kocham francuski język.
Kocham życie. Kocham literaturę.
Nie lubię… Wielokropek. Nie lubię myśleć
o tym, czego nie lubię.
Kocham, co ładne. Nie lubię szpetoty.
Lubię mówić to, co myślę, zwłaszcza gdy
się tego nie wypowiada.
Lubię znać reguły. Nie lubię ich przestrzegać.
Kocham ulice Nowego Jorku
i rozległy pejzaż zachodniej Ameryki.
Nie lubię wielkich słów.

(Alain Robbe-Grillet)

0 comments: