Skończyłam wlaśnie czytać "At Home With Art" Tiddy Rowan. Znalazłam tu kilka fajnych pomysłów dotyczących ekspozycji obrazów, fotografii itd w domu; kilka bardzo inspirujących rzeczy, o czym poniżej; ale i bardzo dziwnie skonstruowany, chaotycznie wymyślony przewodnik po ruchach artystycznych od sztuki antycznej po czasy współczesne.
Moją uwagę przykuł rozdział pt.: "Transitions of themes", w którym autorka zachęca do wyszukiwania historii w tym, na co patrzymy ( a raczej: "Look into paintings to allow to tell you their stories"). Zainteresował mnie nie tyle ten rozdział, co ilustracje, które w nim znalazłam.
Trzy ilustracje zawierające w sobie ten sam motyw czytającej kobiety.
Pierwsza to "Kobieta czytająca list przy otwartym oknie" J. Vermeera, druga to "Portret kobiety" Yin Xin (obraz, którego nie udało mi się odnaleźć w internecie) i trzecia to zdjęcie "Kobieta czytająca list (o przejęciu nieruchomości)" Toma Huntera.
Jaki list czyta młoda kobieta ze zdjęcia Huntera - wiemy. Znamy jej historię, ja znalazłam tę historię tu. A kobieta z obrazu Vermeera? Jest to zapewne list miłosny (co zresztą sugeruje autor artykułu, znajdującego się tu ), ale możemy tylko dywagować na temat jego nadawcy i samej treści. List od męża, który wypłynął w daleką podróż? Niedoszłego kochanka, który tęskni i wciąż czeka? Ściska ten list mocno w dłoniach, tylko emocje? A może silny przypływ wzruszenia? O czym pisze nadawca? Ach, jak ja bym chciała się dowiedzieć, o czym jest ten list, o czym myślał piszący go mężczyzna...
Może o tym:
(jedna z najpiękniejszych utworów Nicka Cave'a)
Zaintrygował mnie motyw czytającej kobiety/dziewczyny (znalazłam nawet stronę jemu poświęconą z dużą ilością nazwisk autorów, którzy go wykorzystali w swoich pracach, a także interesującymi esejami dotyczącymi tego tematu). A oto kilka innych obrazów:
Podoba mi się, w jaki sposób tematy Vermeera Jonathan Janson tłumaczy na język współczesności, zachowując przy tym Vermeerowską stylistykę (warto zajrzeć tu i przyjrzeć się bliżej twórczości tego artysty).
A dziewczyna czytająca według Picassa? To już klasyka, która już nie szokuje, ale raczej inspiruje:)
niedziela, 14 września 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




3 comments:
A, I love your posts about art and the way you speak about them so in depth. When I see a painting, I am not able to see all that you see. I enjoy reading your posts and trying to remember things that you say so that when I see art, I can remember to look at it more carefully to try and understand what the artist is trying to say.
You seem very, very educated on art and art history? Did you study this in school? Or, do you just find the subject very interesting and enjoyable?
PS: I am so glad I discover the translator so that I can read your blog, now! :)
Oh, thank you Heather!
At university I studied Polish Philology (grammar, literature, culture, etc.), I also completed college with B.A. in American Literature and Theory of Literature. However, I've always been interested in art, especially in correspondence between arts - that's why my blog is filled with posts about music, art, literature combined:) I particularly love the idea of ekphrasis (written description of a visual work of art).
I had no idea about the existence of such translators! Such a great invention!
Thanks for visiting my blog!
Kisses,
A.
Prześlij komentarz