Pierwsze wspomnienie muzyczne dzieciństwa: moje oczy wlepione w telewizor, a w nim teledysk "Beat It". Mialam wtedy 6 lat i od tamtego czasu Michael Jackson towarzyszył mi non-stop. Rodzice sprzeciwili się mojemu wyjazdowi na koncert do Warszawy w 1996 roku i nigdy nie udało mi się go obejrzeć na żywo.
I już nigdy mi się nie uda.
Otwieram moje pudełko ze wspomnieniami.
Boli mnie głowa.
Cisza.