Kiedy wiele lat temu czytałam "Kobietę z wydm" Abe Kobo była to dla mnie głównie powieść o wolności, a raczej jej braku. Nie do wytrzymania była dla mnie myśl o tym, że to ja mogłabym być w takiej sytuacji jak Niki Jumpei; ale teraz często jestem w niej metaforycznie. Może też dlatego pomyślałam o tej powieści, gdy odkryłam twórczość Tetsuya Ishidy (1973-2005).
Główny bohater jego obrazów zostaje zamknięty, uwięziony, zatrzaśnięty w swoim otoczeniu. Dosłownie. Wizje Ishidy cechuje atmosfera klaustrofobii, smutku, samotności. Trochę jak z Kafki, trochę jak z Abe Kobo.
Wszystkie obrazy znalazłam tu:
http://artinconnu.blogspot.com/2009/06/tetsuya-ishida-1973-2005.html
Ciekawy artykuł:
http://www.guardian.co.uk/books/2006/oct/07/featuresreviews.guardianreview26
Strona autora:
http://www.tetsuyaishida.jp/
http://artinconnu.blogspot.com/2009/06/tetsuya-ishida-1973-2005.html
Ciekawy artykuł:
http://www.guardian.co.uk/books/2006/oct/07/featuresreviews.guardianreview26
Strona autora:
http://www.tetsuyaishida.jp/





3 comments:
How nice to "see" you back to blogging. Those are very strange and provocative images...
Niezwykle obrazy. Widac bardzo wyraznie poczucie bycia zamknietym w klatce i faktycznie bardzo kojarzy sie tworczosc Ishidy z ksiazkami Abe Kobo (pisal takze inne z podobnym motywem uwiezienia, nie tylko "Kobiete z wydm"). Mnie tez tworczosc Ishidy przypomina wspolczesna sztuke chinska, choc tam czesto pokazana jest grupa ludzi zniewolonych, stlamszonych, traktowanych jak trybiki w wielkiej machinie, a tutaj mamy jednostke, jednego trybika wyrwanego z tlumu. Fascynujace!
Bellissimi.! Ti lascio un salutino.Anche io amo la fotografia.
Gio'
http://remenberphoto.blogspot.com/
Prześlij komentarz